Wtorek – 28.02.2017

Oj minęło troszkę czasu,minęło, ale tak jakoś wyszło,wiadomo,nie zawsze ma się ten „czas”.U mnie nic nowego,w dalszym ciągu piję co rano wodę,teraz prawie 2 l  – wrzucam do tej przefiltrowanej wody  kilka plasterków cytryny i piję ją cały dzień.Wodę filtruję w :

Wkłady można kupić w każdym większym sklepie ,ja przeważnie kupuję je w Auchan,a woda jest czysta,bez kamienia.

Jeśli chodzi o posiłki w dalszym ciągu na śniadanie robię sobie kaszę jaglaną,przyzwyczaiłam się do niej,zresztą co tu dużo mówić – jest – jak dla mnie – bardzo smaczna.Na obiad albo jadam warzywa na patelkę – z tym, że kupuję świeże warzywa,czasami najpierw podsmażę pokrojoną cebulę,do tego wrzucam pokrojone kawałki fileta z kurczaka,a kiedy się lekko przyrumienią wkrawam wszystkie warzywa jakie mam,łącznie z ziemniakami – to wszystko robię na oliwie,potem podlewam troszkę wodą i tak się to wszystko dusi,aż warzywa bądą miękkie.Innym razem warzywa robię bez kurczaka.No a na kolację  o godz. najwcześniej 17.00,a najpóźniej 18.00 ciemny chleb tzw witalny z ziarnami,do tego masło bez laktozy, dżem truskawkowy,albo wiśniowy,ewentualnie jajko na miękko.Czasami robię sobie zieloną lodową sałatę w połączeniu z rukolą – super sprawa,a do tego – jak już wcześniej wspomniałam, łuskany słonecznik,błonnik, mix z ziarnami prażonymi: słonecznik, dynia,pinia,oliwa z dyni,ocet-balsamico – wszystko wymieszam i pychotka. Często także na kolację jadam jogurt typu greckiego „Tolonis” – jest bardzo smaczny do tego wrzucam Płatki z pełnego ziarna pszenicy z jabłkami i rodzynkami,dodaję Musli tropikalne – wymieszam i zajadam,aż mi się uszy trzęsą 😉  polecam.Nie znaczy oczywiście,że nie jadam mięsa,to nie tak, robię czasami kotlety schabowe, mielone, pieczonki na patelni,różne zupy. Dwa dni temu np.gotowałam rosół z pałek kurczaka i do tego zrobiłam kaszkę krakowską – jest dostępna w każdym prawie sklepie bądź zieleniakach. Pożywne , zdrowe i smaczne. Oczywiście cały czas chodzę do Fitness – 3 x w tygodniu,spędzam tam przeciętnie 2 godziny. Efekty są już widoczne. 🙂 To tyle na dzisiaj , do następnego razu.Pozdrawiam. 🙂

 

Reklamy

Czwartek – 26.01.2017

Znowu upłynęło kilka dni,ale u mnie nic się nie zmieniło,w dalszym ciągu piję wodę,jadam posiłki z przepisów ,chodzę na Fitness i efekty widać. Dzisiaj na obiad polecam leczo z cebuli,papryki,cukinii,pomidorów i przypraw – smaczne i wbrew pozorom – pożywne .

Dziennie wypijam jedną  czarną kawę – Tchibo –  i wspomnianą wyżej wodę przez cały dzień.Na śniadanie zawsze mam ciemny chleb – Witalny – z ziarnami – mnie bardzo smakuje,polecam.Chleb smaruję masłem bez laktozy – dostępne w każdym Supermarkecie typu Kaufland,czy chociażby Biedronka , do tego chuda pachnąca gotowana szynka,kiszony ogórek z beczki,papryka.Od czasu do czasu zjem kawałek czekolady – co raczej nie powinno się robić,ale mała kosteczka – należy się. 😉  Na kolację natomiast proponuję zieloną sałatę z odpowiednimi dodatkami :olej z dyni, ocet balsamiczny,prażony słonecznik,mix z prażonymi ziarnami tzw Chrupiąca sałatka, dwa ząbki czosnku i…..smacznego!!

Słoneczko dzisiaj jest od rana,chyba wyruszę na spacer,ponieważ na Fitness chodzę co drugi dzień,a że dzisiaj aura odpowiednia do spacerów ,więc czemu nie?….

Jestem bardzo ciekawa, czy ktokolwiek stosuje tę oczyszczającą „dietę”,naprawdę warto,kto  jej nie spróbuje,nie przekona się, że gra jest warta świeczki – jak mówi znane powiedzenie.

Jutro postaram się napisać co na śniadanko i obiad. Do Blogowego spotkania. !!

Rok 2017 – środa 11.01.17

Dawno mnie tutaj nie było,tak jakoś schodziło mi dzień za dniem,przyjechała córka z mężem,dlatego nie miałam kiedy się zabrać za bloga.Ale u mnie nic się nie zmieniło,w dalszym ciągu piję alkaiczną wodę jonizowaną,tym razem uzyskuję ją z jonizatora.A co do posiłków,też ograniczam słodycze,mięso, jadam dużo kaszy jaglanej,nieraz robię sobie  świeże warzywa,ziemniaki i pieczarki – bardzo zresztą ten posiłek jest smaczny. Raz na jakiś czas zjem sobie coś słodkiego, ale chleb jem ciemny tzw witalny z ziarnami słonecznika,bardzo mi smakuje,oczywiście smaruję masłem bez laktozy.Kiedyś nawet zrobiłam pieczone ziemniaki z marchewką,burakiem czerwonym,pyszną kiełbasą i oczywiście główką cebuli,do tego była albo maślanka,albo zsiadle mleko,ewentualnie może być jogurt typu greckiego -Tolonis – bardzo dobry. Na kolację robię zieloną sałatę,ale wyłącznie o godz.18.00. To tyle na dzisiaj.

środa – 21.12.2016

Dobry wieczór – jest środa godz,prawie 22.00 postanowiłam dopiero teraz wejść na Bloga i opisać co robiłam przez 5 poprzednich dni oczyszczania organizmu: jadłam oczywiście posiłki 3 x dziennie,rano (ponieważ bardzo polubiłam? kaszę jaglaną,z przyprawami i jabłkiem ,a na obiad warzywa, kolacja awodako i tak prze te 5 dni. Po 5-ciu dniach napiłam się małej prawdziwej kawy – ale dopiero po wypiciu wody z Coralowca i po zjedzeniu kaszy jaglanej,a na obiad miałam kurczaka,na kolację jogurt naturalny z Musli Tropikalne o wysokiej zawartości błonnika pokarmowego.Pomiędzy oczywiście piłam wodę z Coralowca.

Oprócz tego oczyszczania,co drugi dzień chodzę na Fitness – efekty już są bardzo widoczne.Polecam każdemu i oczyszczanie i Fitness,nie szkodzi a pomaga.Wspaniała sprawa.

Sobota – 17.12.2016

Może teraz napiszę co należy jadać w dniach kiedy oczyszczamy swój organizm.Przez pierwsze 14 dni pijemy 1,5 l wody z Coralowcem – tak jak wspomniałam wcześniej po wrzuceniu saszetki do wody należy odczekać 30 min ,wypić pełen kubek,śniadanie można spożywać dopiero po 30 min.Po śniadaniu, następny kubek możemy dopiero wypić po 2 godzinach i tak przed i po każdym posiłku (obiad,kolacja).

Po 14 dniach wodę z Coralowcem pijemy w dalszym ciągu – w sumie przez cały czas,w razie gdy braknie saszetek,pijemy wodę z cytryną,ewentualnie kupujemy następną partię tychże.

Przez 14 dni jadamy ciemne pieczywo,rybę,zupy,warzywa,sałatę,owoce – nie słodkie, o słodyczach zapominamy,raz na jakiś czas można sobie pozwolić.

Po wspomnianych 14 dniach mamy 6-dniowe oczyszczanie odpowiednimi potrawami,oczywiście wodę z Coralowcem pijemy nadal jak napisałam wyżej.

Podam przepis na śniadanie,obiad,kolację:

śniadanie:

Zupa jaglana z jabłkiem:

  • 4 płaskie łyżki kaszy jaglanej
  • 1 duże jabłko
  • 1/4 łyżeczki cynamonu
  • 1/1 łyżeczki imbiru
  • 1/4 łyżeczki kurkumy
  • szczypta soli morskiej
  • Na dno garnka teflonowego wsypujemy kaszę jaglaną,prażymy 2 min mieszając  ,aż zacznie wydzielać aromat. Płuczemy 2-3 razy pod bieżącą zimną wodą,wodę odlewamy.Do wypłukanej kaszy wlewamy 2 szklanki wody,dodajemy wymienione wyżej przyprawy i gotujemy na małym ogniu około 30 min. Pod koniec gotowania dodajemy obrane,pokrojone w kostkę jabłko,gotujemy około 15 sek.
  • Zamiast jabłka można dodać inne owoce – kwaskowe. Ta zupa jest bardzo dobra,zapewniam i smacznego.
  • Zapomniałam jedynie dodać,że w czasie tych 6 dni nie jemy: chleba,ryb,słodyczy,nie pijemy prawdziwej kawy – można kawę zbożową,zielone sałaty,owoce.

Wtorek – 13.12.2016

Dobry wieczór – dawno nie pisałam, zwyczajnie,nie było o czym, ale od 15 Grudnia to się zmieni,dlaczego? a dlatego, że zaczynam dietę  tzw „oczyszczającą” organizm, jeśli kogoś to zainteresuje chętnie udzielę kilku cennych wskazówek na temat tego oczyszczania własnego organizmu,bez drastycznych głodówek ,ale z efektem.

Ja zaczęłam to oczyszczanie w sumie od 1. Grudnia 2016. Do tego potrzebne są Alkalizujące saszetki mineralne. (Koralowiec) Jedną taką saszetkę wrzucamy do 1,5 l zimnej wody (dzbanek) na 10 min.przed wypiciem pierwszego kubka (rano) a po pół godzinie możemy dopiero spożywać śniadanie. I tak aż do wyczerpania wody,należy pamiętać,że następny kubek wody wypijamy 2 godziny po posiłku,ale pół godziny przed każdym następnym posiłkiem. 

Informację na temat tego oczyszczania otrzymałam od osoby z pociągu,która zna osobiście autorkę 2 – ch wydanych książek na powyższy temat – jest to Pani Beata Sokołowska.

Filmik o zaletach saszetek z koralowcem:

Reszta następnym razem,o ile będzie jakiekolwiek tym zainteresowanie.

Wtorek 22.11.2016

Kolejny słoneczny dzień ,aż dziw bierze – prawie koniec Listopada a słoneczko przygrzewa jak na wiosnę.Nie wiem czy to oznaka czegoś dobrego…..? a może?…… nie,nie lepiej nie myśleć o niczym złym.Cieszmy się każdym przeżytym dniem bo nikt nie wie ile nam jeszcze ich pozostało?

Dzisiaj nic się ciekawego nie wydarzyło – dzień jak codzień.Ledwo owtorzyłam oczy,ale niestety musiałam wstać,bo oczywiście wybierałam się na Fitness,no właśnie a propos Fitnesu ,czy 70-letnia osoba wygląda wg Was śmiesznie ćwicząc w sali razem z dużo młodszymi? wprawdzie nikt z ćwiczących nie zwraca specjalnej uwagi,ale czy taka osoba może czuć się (jak to mówi młodzież) – spoko?? 🙂  Poza tym słońce w dalszym ciągu grzeje i to dosłownie,słucham oczywiście radia RFM FM – Urbański  mami słuchaczy dużymi wygranymi  -jakoś trudno jest mi uwierzyć,że radio tak lekką ręką rozdaje duże kwoty nie mówiąc o samochodach,który podobno wczoraj ktoś wygrał. Obiad się gotuje – godzinę temu przyszłam z Fitness – dlatego tak późno będę zachwycała się smakowitym obiadkiem. Wczoraj nic ciekawego się nie wydarzyło,więc nie było sensu dopisywać cokolwiek,podobnie będzie chyba dzisiaj. Póki co piszę – nara – do „usłyszenia”  na Blogu.